Sesja w Baranowie Sandomierskim | Madzia i Paweł

Uwielbiam ten włoski nastrój tamtego miejsca. Lekkość, elegancja i błoga cisza, przyjemny chłód i pastele korytarzy z piaskowca. Długo czekałam, aż ktoś zdecyduje się na zdjęcia właśnie tam - a to tak niesamowite wyzwanie wracać kilkukrotnie w to samo miejsce i odkrywać zawsze coś nowego. Ostatnio lasy, łąki... boho stodoły, szklarnie... ale sami zobaczcie czy można się oprzeć urokowi takich miejsc? :) I oni, zakochani po uszy. Mam nadzieję, że takimi chćą się zapamiętać na chwilę przed ślubem i wielkim na zawsze TAK. 

Zamkom, pałacom, ogrodom na sesje fine art mówię też na zawsze TAK. :-)