Sesja plenerowa

przygotowanie do sesji

  • Krok 1 - czyli decyzja o charakterze sesji. Uwielbiam delikatną, elegancką i ponadczasową, romantyczną stylistykę. Nie ukrywam, że dla mnie zdjęcia zakochanych ludzi to obrazy przepełnione czułością, bliskością, radością z odrobiną namiętności, a wszystko to oprawione lekką i niewymuszoną, naturalny styl. Chciałabym, żeby takie fotografie były aktualne za 30-40 lat, kiedy otworzycie swój album ślubny przed kolejnym pokoleniem. Fantastycznie jest kiedy pomysł na klimat wychodzi od Was. Wiecie w czym czujecie się dobrze, a co kompletnie nie jest Waszą bajką, dlatego to ważne, abyście sami przemyśleli jakie zdjęcia po prostu Wam się podobają. 

  • Najważniejszym aspektem przygotowań jest nastawienie. Można darować sobie wszystkie dodatki, makijaż i kwiaty, ale musicie w danym dniu czuć się po prostu dobrze. Nie kłóćcie się przed zdjęciami, wszystko odbije się na Waszych interakcjach. Dzień przed sesją postarajcie się zrelaksować, zrobić coś fajnego we dwoje, zjeść kolację, napić się wina... cokolwiek co pozwoli Wam skupić się na sobie. Jeśli w dniu sesji nie będziecie akurat czuć się dobrze, to lepiej przełożyć zdjęcia. To normalne i częste przy pilnej organizacji, dlatego nie czujcie się z tym źle. 

  • Jeśli traficie na fantastyczne zdjęcie, motyw, miejsce, wysyłajcie na mojego maila! Zawsze będzie mi wtedy bliżej, żeby zrozumieć Wasze oczekiwania i spełnić marzenia :-) 

  • Wybór miejsca? I tutaj napiszę rzecz, której nikt się nie spodziewa! Miejsce najłatwiej wybrać pod kątem...sukni Panny Młodej. Suknia z dużą ilością tiulu i katedralnym welonem nijak się będzie komponować z łanami zbóż czy mglistym jeziorem o poranku, a świetnie odnajdzie się w przestrzeni miejskiej, klasycznej architekturze i eleganckich wnętrzach. Podobnie suknia z muślinu, rozpuszczone włosy i wianek wyglądają nieziemsko przy starym młynie, kładce nad strumieniem czy wśród dzikich łąk na pagórkach. Stylizacja Panny Młodej jest ważną decyzją, jeśli zależy Wam na spójności charakteru sesji.

  • Trzeba pamiętać o makijażu, który powinien być trochę mocniejszy niż dzienny. Warto skorzystać z pomocy sprawdzonej wizażystki. Uwielbiam kiedy włosy powiewają na wietrze, więc jeśli są długie, zachęcam do zostawienia ich rozpuszczonych. 

  • Warto zadbać o dodatki florystyczne, np. mniejszy bukiecik lub wianek.

  • Przygotujcie wygodne buty. Często nie widać ich spod sukienki, a szkoda je zniszczyć wchodząc w wysoką trawę czy podchodząc pod górę. Często zwracam się ku miejscom niełatwo dostępnym, więc wygodne baleriny lub trampki są potrzebne, szpilki pakujemy na ewentualną zmianę kiedy to konieczne. 

  • Ze względu na to, że weekendy mam najczęściej zajęte sesje plenerowe mogą odbywać się od poniedziałku do piątku. 

  • Moje tablice Pinterest: Inspiracje ślubne

  • Fajne filmy pokazujące Pary przed obiektywem są też podlinkowane przy SESJI NARZECZEŃSKIEJ

 

I zerknijcie na ten fantastyczny film pokazujący jak dużo daje ruch i swobodne podejście do "pozowania":


przebieg sesji

  • Zależnie od pory roku godziny zdjęć wybiera się inaczej. W słoneczne, letnie dni najlepiej jest fotografować wieczorem, po godzinie 18.00. Światło jest wtedy miękkie, bajecznie delikatne i złociste. Fotografować można jeszcze chwilę po zachodzie słońca. Inną porą dnia jest wschód słońca, to światło jest warte wstania o każdej porze nocy, plastyczne, magiczne, nie z tej ziemi, ale to wersja dla wytrwałych. Wschód słońca w lecie to ok. 4.00 rano.

  • Sesja przeważnie trwa ok. 3 godziny. To optymalny czas, żeby zachować pełnię energii i spontaniczność.

  • Wybierając miejsca chciałabym zachować spójność zdjęć.. Najfajniej jeśli uda się to utrzymać w jednym klimacie. 

  • "Co mamy robić?" - czyli odwieczny problem z pozowaniem. Ja wolę bardziej używać słowa "aranżowanie" niż pozowanie. Wiadomo, że kluczem do pięknych zdjęć jest naturalność i bliskość, ale przychodząc na sesję nie wiecie czego się dokładnie spodziewać.  Nie przychodzicie też w jakimś wyższym stanie uniesienia emocjonalnego, więc to moja rola, żebyście czuli się swobodnie. Większość z nas to nie zawodowi modele i po prostu potrzebujemy, aby ktoś przejął kontrolę i poprowadził to w dobrą stronę. Zdejmuje to Wam z barków ciężar stresu i poniekąd odpowiedzialność. Grunt to oglądnąć trochę innych zdjęć wcześniej, żeby przyjrzeć się czułym gestom, bliskości, którą będziemy chcieli pokazać. Chcecie wyglądać na zdjęciach jak najlepiej, ja chcę żeby wyszło naturalnie, więc przy odrobinie zaangażowania i przygotowaniu się w domu, i moim wskazówkom wszystko pójdzie świetnie. :-) To nie jest aż takie trudne! Najważniejsze jest na tym etapie zaufanie. Jeśli nawet poczujecie się niezręcznie w jakimś momencie to pomyślcie, że wiem co robię. Pod koniec sesji wszyscy już chodzą jak zawodowi modele :-)