wiosenna sesja narzeczeńska- Ania i Bartek

8 IV 2018 | Tarnobrzeg

 

Z Anią i Bartkiem spotkaliśmy się kiedy byłam jeszcze w duecie ze Staszkiem. Pomyślałam wtedy, że teraz tacy młodzi ludzie biorą śluby ;-) Sesja narzeczeńska wiosną... chyba trudno jest znaleźć lepszy czas. Umówiliśmy się bez większego planu. Nie mogę wyjść z podziwu, że między jeziorem a dwupasmową drogą, w pasie sadów i łąk można znaleźć wszystko. Światło, spokój, kolor taki jaki sobie wymarzyłam. Trafił nam się jeden z pierwszych ciepłych dni wiosny, taki nawet lekko letni. Cudownie było poczuć przed zachodem słońca ciepły wiatr, w końcu. O tej porze roku wydaje się, że wszystko jeszcze śpi, ale kiedy weszliśmy przypadkowo w pierwszą drogę z brzegu wiedziałam, że będzie moc. Stary sad z czystą łąką i pięknym światłem i święty spokój - najważniejsze! Dzięki za zaufanie kiedy poprosiłam, żebyśmy wbili w stertę wysuszonych krzaków tylko dlatego, że fajnie zaświeciło słońce. Często szalejemy za lokalizacjami nie z tej ziemi. Ale tu i teraz, parę kilometrów od domu, kiedy jest miłość i światło - jest wszystko.